Nareszie zalozyli nam internet, wiec moge cos napisac. Az sama sie zdziwilam, ze ostatnia notka jest z lutego. A tu mamy juz maj i powinnam napisac, ze ptaki spiewaja i kwiatki kwitna i jest pieknie. Niestety tak nie napisze, bo jest ku.....wsko zimno. I bedzie jeszcze gorzej.
No dobra, ale od poczatku, czyli: co sie z nami dzialo przez ostatnie 3 miechy...
Mialam egzaminy, ktore nie chwalac sie, sobie zdalam. Szczesny pisal prace...
Zaczelam studia, co prawda tylko 2 przedmioty, ale zawsze cos. Szczesny pisal prace...
20 marca przyjechali moi rodzice, Grazynka i Mieciu czyli odchodzi zwiedzanko i chlanko. Kochani starzy, rozpuszcza mi Zuzke, az sie boje pomyslec. Szczesny pisal prace...
Sprzedali chate, w ktorej koczowalismy, wiec musielismy zmienic nore - PRZEPROWADZKA. Szczesny pisal prace...
Zuzce wyrosly 2 zebole! Szczesny pisal prace...
Zaczely sie przgotowania do Zuzki chrzcin, 10 maja. Szczesny pisal prace...
No i mamy dzis, Szczesny dalej pisze prace i mam nadzieje, ze juz niedlugo skonczy. Ma termin do srody, wiec trzymajmy kciuki!!!
Od dzis, czesto bedziemy uaktualniac bloga, wiec sprawdzajcie czesto. A jak Szczesny skonczy swoja prace, zamiesci foty naszej malej, slicznej Zuzi....