wtorek, 6 kwietnia 2010

Reaktywacja

Już Kwiecień a dopiero pierwszy wpis w tym roku. Po powrocie z Polski nazbierało sie tyle spraw do nadrobienia w domu i w pracy że nie mielismy nawet kiedy pomyslec o blogu. Pozatym Natalia ruszyla pelna para ze studiami magisterskimi wiec przez nastepne dwa lata bede slomianym wdowcem ... z dzieckiem. Juz praktycznie zony nie widuje tylko jakies stworzenie siedzi wsrod stert ksiazek w pokoju i czasami prosi i pokarm lub napoje. Dzieki bogu jeszcze nie robi pod siebie ale wychodzi do pomieszczenia ku temu przystosowanego. Do sesji jeszcze daleko wiec wszystko przed nami.

Swieta Wielkanocne spedzilismy u Babki E w Newcastle ale o tym pozniej bo fotki ze swiat sa jeszcze w aparacie. A w weekend przed swietami bylismy z Zuzia na grzybobraniu zorganizowanym przez Polska Szkole z Randwick gdzie nazbieralismy cala torbe rydzow.

Fotki z grzbobrania i z nowo poznanym kumplem Tadziem



3 komentarze:

Natalia, Michal & Zuzia pisze...

no tak, maz prawde powiada, jestem jak to stworzenie za sterta ksiazek. ale robic pod siebie nie zamierzam!!!

ANKA TOMEK i FRANIO pisze...

buziaki dla was! I powodzenia w nauce.Ja po powrocie ze Stanów może zacznę doktorat.Dowiem się 30 września.Eh...Trzymajcie kciuki! Córcia prześliczna, żałuję bardzo że się jednak nie spotkaliśmy...

Anonimowy pisze...

no zobacz jak sie dziewczyna zakrecila, nawet kawalera sobie na grzybkach zorganizowala :)Natalia, a ty sie nie daj na tych studiach!!! wierzymy w ciebie!!

Alina T.